Wednesday, 1 April 2009

Nieobecność... blejtram - Absence... canvas

Nieobecność...
taki temat miesiąc temu podała Agnieszka - Anna, a ja wiedziałam, że będę musiała spróbować.
Temat poruszający wiele strun w mojej duszy, pobudzający wyobraźnię, otwierający wiele drzwi i podsuwający wiele pomysłów.
Dosyć szybko pojawił się ten jeden a czas modyfikował go lekko....wisienką na torcie okazało się wygrzebanie w czeluściach komputera jednej z dwóch najpiękniejszych kobiecych szant, jakie znam. Mocny, wieloznaczny tekst, ciekawa interpretacja i ogromny ładunek emocji...
Tak powstał kolejny blejtram - właśnie "Nieobecność" - piosenka na pewno każdemu wyjaśni, co autorka miała na myśli...
Absence...it was a theme given bt Agnieszka - Anna - and from the first moment i knew I need to try. The theme gave me a lot of ideas, moved my imagination opened many doors in my mind and gave power to creativity:) The culmination of the process was finding in my PC an old shanty, which I loved so much - one of two the best womens' shanties I ever heard.
The title is "Comebacks" and the song has got great, poetic words with very different meanings and great oportunities for your own interpretations. The main part of the quote I used on this canvas layout maeans : I'm afraid of tour comebacks, my love.
So here is my interpretation:

Nieobecność - Absence - canvas

Duża fotka - polecam, widać ikrę ;P - Bigger photo - there are some nice accents to see :)
Detale - some details :)

Scrap na blejtramie o wymiarze 24x30 cm
papiery przypadkowe, całość malowana tuszami Distress (Weathered wood, Denim Blue, Black Soot). Dodatki: kwiaty prima, rubonsy FancyPants, kropki akrylowe, kuleczki w żelu, zębatki, gaza, czerwony spray, metalowe dodatki.
The layout on canvas size 24x30 cm.
The papers are all painted with Distress inks (Weathered wood, Denim Blue, Black Soot).Prima flowers, dew drops, Fancy Pants rub-ons, red "Glimmer mist", metal scprocket gears.

Smugglersom dziękujemy za "Powroty II"
I was inspired by this lovely shanty by Smugglers:



P.s. - Byłabym zapomniała z tego wszystkiego - na blogu Warsztatowo już pojawiły się nowe propozycje zajeć i terminy - zapraszam !

28 comments:

Fryne said...

Finka, to jest poezja! ręce bolą od bicia braw :)

Filka said...

nie bawie sie z Wami :((((

Cudne !!!!!!!!!!!!!!!!

Francielle said...

Hello there! I've been looking at your blog for a while now...and I'm so impressed! Wow love your work and your technic is out of my world! I just felt in love! Greetings from Norway! Bye bye!

Rydia said...

C U D N Y Jest !!!

cynka said...

tych "chmur nad Twoim czołem"
REWELACJA!!!
pięknie ten okręt pruje..
piękna tęsknota za obecnością, i strach przed nią...

to pisałam ja, która częto czeka....

Rossie said...

przepiękny, boski, słów brakuje. i ta piosenka, przywołuje u mnie wspomnienia, a widzieć ją w takim wydaniu... absolutnie niesamowite.

Agnieszka - Anna said...

Finn... ja uwielbiam powroty... ileż się przy tym naryczałam... o mamo

a praca... nawet nie wiem co napisac...
no i nie widzę liter bo oczy mam zeszklone

jak mi tego nie zagrasz o czwartej nad ranem z soboty na niedzielę to nie gadam z Tobą

Bea said...

Ależ pięknie to zmalowałaś!!!!

Tak trochę ze stylistyką filmu FRIDA mi się kojarzy :)

A szantę odsłucham, jak będę przy kompie z głośnikami ;) bo tak to se puszczam i nawet morze nie szumi ;)

Filka said...

hahaha AA no ale najpierw 4 nad ranem ;>

karikara said...

Jaki on pienkny i zestawienie tych mocnych wzorów, super

A i ja chce posłuchać,jednej i drugiej piosenki,oj jak bym chciała

karikara said...

AA to chyba razem ryczałysmy...ojej

nowalinka said...

O żesz Ty! Nigdy nie myslałam, że ktoś użyje w pracy fragmentów TEJ piosenki!
Zaskoczyłas mnie, wzruszyłam sie, a od pracy ciary mam :)
Świetnie to wszystko wgryzłaś, wkomponowałaś , przystroiłaś...ale te słowa, tak mocno na mnie działają...

k_maja said...

no słów brak po prostu.....

piekielna_owca said...

Finn... matko nooo leże poprostu .......rządzisz kobieto .....

MonaLisa said...

jak zwykle zachwycające!!!!!!!!!!!
bosskie

anita22 said...

absolutnie genialne
a przesłanie...aż mi włosy na rękach stanęły! :)

adda said...

Cokolwiek napiszę to spłycę. Może tylko to - Finn wyzwalasz nieziemskie emocje!!!

pasiakowa said...

Finn... to jest.. piękne..
Jeszcze oglądane z podkładem muzycznym...
Niesamowite..

Karola said...

Chciałam coś napisać, ale chyba za bardzo mnie zatkało z zachwytu :* Przemyślę i szepnę Ci na ucho jak już to ułożę w jakiś sens ;)

rudlis said...

No i co tu napisać... chyba żadne słowa nie opiszą zachwytu nad Twoim dziełem....

moniq75k said...

Przepiękna praca !!! Przepiękna!!! Zachwyconam bezgranicznie !!!

mamuta said...

Szok...
Przepiękna, wyciskająca łezki praca ...

Wisani said...

No kochana pojechałaś :)
Kolejny raz Coś pięknego stworzyłaś :)

Nulka said...

to (przynajmniej dla mnie) Twoja najpiękniejsza praca....

edit said...

powalająca praca, jesteś mistrzynią w swoim stylu, a interpretacja...no świetna!!!!!!!!!!!!
p.s.dzięki też za przypomnienie szanty choc wolę ją w mocniejszym tonie

mamami said...

Powiadacie 4 nad ranem i powroty, to może ja jeszcze jedną dołącze i wszystkie się zalejemy łzami wzruszenia...aaaa....

chwilka13 said...

nie znajduję słów odpowiednich do wyrażenia zachwytu... idę jeszcze sobie popatrzeć...

Nela5 said...

zawsze jak się klika w Twój blog, oczekuję czegoś co powali, zachwyci...i jeszcze mnie nie zawiodłaś !!!