Wednesday, 11 November 2009

Drugie życie...a second life...

...a konkretnie drugie życie (lub jak kto woli - drugie wcielenie) małego struganego drewnianego konika.
Konik znalazł się u nas za sprawa mojej szanownej rodzicielki i jej niedawnej wyprawy do Poznania i okolic. W Biskupinie w jej ręce wpadł mały, zielono - żółty koniś...
Jak widać na poniższych fotach, nie jest już zielono-żółty ani tak naprawdę nie jest już koniem... w międzyczasie przeszedł drobny awans (apgrejd - że pozwolę sobie zacytować Jędrka) i stał się pegazem. Oczywiście - jest to pegaz do bólu mój, mechaniczno - zegarowy... mecha-koń lub cyber-koń - nazwanie go nie jest wcale łatwe:)
Second life - or an upgraded version of a small wooden horse I got as a gift from my mom visiting Biskupin museum recenty. Can you believe it was yellow and green? Well - it was. For about 2 or 3 weeks and then... the evolution started :) Now it is not only black and blue but it also changed into pegasus... dark pegasus to be accurate - totally in my style, totally for me and only for me :) I had great fun altering it - and hope to find something similar soon :P
Zdjęcia były robione pomocą mojego nabytku - namiociku bezcieniowego, stąd może jest ich aż tak dużo. Zabawa była przednia a konstrukcje, które tworzyłam, aby nie czołgać się po podłodze ani nie zwisać zgięta w pół - naprawdę warte lepszej sprawy. Mam nadzieję , że chociaż efekt można nazwać udanym:)
All the photos were made using my new photo lamps and photo tent - tha't why there's so many of them I believe... Hope the effect is nice:)
Na początek zatem - wersja "Mrok":
The "Dark" version...


Poniższe kadry otwierają się po kliknięciu - dla ciekawskich polecam - widać wiele intrygujących detali :)
All the photos below get bigger if you click on it - and there're lots of yummy details to see:)



Oraz - dla porównania, zdjecia na białym tle... zabawy namiotem bezcieniowym robią swoje :)
Wersja - "Światło":
"Light" version:

Mecha-konik
Konik ma raptem 9 cm wzrostu - więc bliżej mu do konika polnego niż do pegaza ;) Przeszedł cała serię zmian - i teraz nawet żałuję, ze nie zrobiłam mu zdjecia przed apgrejdem, bo metamorfoza mogła być arcyciekawa. W krótkich żołnierskich słowach - był on malowany, smarowany parafiną, malowany, przecierany, sprayowany, suszony, lakierowany, podgrzewany, obklejany, malowany ponownie i wreszcie koniec końców wysuszony i obfotografowany. Sam proces zajął mi dość długo, ale tylko ze względu na moje ostatnie rozmemłanie i niezdecydowani, inaczej powstawałby prawdopodobnie około 2 dni - ze względu na konieczność suszenia elementów:)
Materiały: Farby akrylowe, świeca, elementy od zegarków ręcznych, Glossy Accents, Farba pękająca metaliczna - pewter, farba pękająca - Rock Candy, Glimmer Mist - Patina, odrobina tuszów alkoholowych, koraliki w żelu, tekturowe skrzydełka.
It's only about 4'' tall and was altered using many techhniques such as - painting, scratching, colouring with a glimmer mists, adding cracle paints and gloss.
Supplies I used: Cracle Paint - pewter, acrylic paint, Cracle Paint - Rock Candy, Glimmer Mist - Patina, watches' parts, Glossy Accents, chipboard wings, a bit of alcohol inks, liquid beads.

Oświadczam także, że prawdopodobnie odgrzebałam się już nieco z najgorszego marazmu i jesieni średniowiecza, zatem powinnam być nieco więcej produktywna. Szczerze na to liczę, bo brakuje mi już wyraźnie obcowania z moimi metalowymi i papierowymi zabawkami :) Osobom, które się do tego przyczyniły - zarówno do nastania jesieni, oraz jej oswojenia - serdecznie dziękuję :*
Zaległości blogowe mam ogromne - tutaj też podkasać rękawy trzeba... ;) Dzięki, że jesteście :*

Also, I'd like to inform, that all the bad times I had recently seem to be gone, so I hope to create more durnig next days, as I started to miss all my crafting stuff seriously. I'd like to thank all the guys who gave me all the feedback I needed and to thank all the blog visitors and followers :*

24 comments:

cynka said...

FInnn- PEŁEN ODLOT!!!!!!!
FANTASTYCZNE!!!!!!!!!!!!

(pierwsze przyszły mi na myśl komentarze z dnem podwójnym ...ale podtekst był...sprośny nazbyt? :DDD)

Julie Ann Shahin said...

WOW!!! What planet are you from? Your talent is out of here!!!!!! :) LOL

Seriously amazing Finn!!!!
xoxo,
ja

Rybiooka said...

Pięknie odrodzony !!!
ten kolor- ZNIEWOLIŁ MNIE !!

Fryne said...

wyjątkowy!!!
jakby brat przyrodni pegaza od jednej takiej ;P
straszliwa szkoda, że nie pokazałaś go przed...

piekielna_owca said...

widziałam go w miedzyfaziu ;) powiem ci z enie spodziewałam sie takiego efektu jest boski

Drycha said...

ja za Fryne :}
Pegaz (mój! mwahah) od jednej takiej - od razu mi się nasunął na myśl

Anonymous said...

Hi Finn. once more what beautiful work... I totally get you... (and I mean that in the bestest of ways)... :)

druga szesnaście said...

dobrze, że TY jesteś.
nieustannie zachwycasz.
przekraczasz granice mojej wyobraźni.

Natolin said...

koń jaki jest każdy widzi - PIĘKNY!!!

pozdrawiam

UHK Gallery said...

Jest ABSOLUTNIE PRZECUUUDNY!!!!!!!!


OMG

nowalinka said...

Ty to normalnie potrafisz...Konik-pegaz polny czadowy, kolory mia piękne i te wszystkie dodatki...i kto by pomyślał, że ja mam czasami tak blisko do tych Biskupic pod Poznaniem ;)
Haha, kupię konika i wyslę do Ciebie na retusz :)

Mollik said...

Pegazik jest po prostu cudowny. Genialnie zrobiony, dopracowany każdy szczegół.

OLIWKA said...

właśnie siedzimy 10 min z córeczką i oglądamy konika, z każdej strony.
Nawet sie podparłyśmy, zeby wygodniej nam sie oglądało ..... :):):)
niesamowity !!!!!!!!!!!!

tymonsyl said...

Finn- nieziemski, rajski i Bóg jeden raczy wiedzieć jaki jeszcze...

Agnieszka - Anna said...

te kolory...te kolory... mrrrrrrrrrr

kasia_g said...

Wygląda teraz jakby był wykonany z ceramiki. Fantastyczny! I ta kolorystyka. Kurcze, świetne.

Lili said...

hmmm, to przeszło moje najśmielsze oczekiwania. jak zwykle zaskakujesz i zachwycasz...

kigabet said...

wszystko w nim mówi ochhhhhhhhhhhhhhh !!!

kigabet said...

taki ........ jak stare zdjęcia z jeszcze starszego albumu naszych dziadków ... pieczołowicie przechowywany ... skrywający w sobie historię minionego już nieodwracalnie czasu ...

elfik said...

Cale 9cm szczescia.....Przeszlas sama siebie Finn. I jak na niezimska istote przystalo, jest nieziemsko piekny.

Shawn Caro said...

I love what you've done with your winged horse. Thanks for inspiring all of us with your very unique style.

Shawn Caro said...

By the way, I'd love to visit your planet if that meant some of your talent would rub off on me:)!!!!

BellArte said...

Coś pięknego! ogólnie staram się ograniczać tzw. zbieracze kurzu, ale taki koń miałby swoje miejsce honorowe! jest po prostu bajeczny! :)
pozdrawiam i zapraszam do nas :)

Magda said...

WOOOOW, przepiękne!
Magda x