
5 Ogólnopolski Zlot Scrapbookingu za nami - a razem z nim wiele przygotowań, nowych wrażeń i wydarzeń, miłe wspomnienia i chęć na więcej podobnych imprez. Jak zawsze, działo się wiele a mnie dane było uszczknąć tylko mały kawałeczek z tego wszystkiego:) Zapraszam na krótką fotorealację - zdjęcia pochodzą z kilku źródeł - od Filki, Agnieszki-Anny, Costy oraz kilku innych, których nie pamiętam :) Część nawet udało mi się pstryknąć własnoręcznie :)
Więcej zdjęć znajdziecie tutaj, w moim albumie na Facebooku oraz tutaj na blogu Sizzixa - zapraszam!
You will find more photos in my FB album here or in the photorelation on Sizzix blog, here - enjoy!
Dla mnie i Jędrka Zlot zaczął się jeszcze w piątek - pracowicie poskładaliśmy wtedy zestawy na moje poranne zlotowe warsztaty. W tym roku wspierała nas marka Sizzix - wiec nie mogło jej także zabraknąć w moich kitach zajęciowych...
W tym samym czasie na dziedzińcu trwał szał zakupowo -towarzyski...
Jędrek, móż mój rodzony zaadaptował się doskonale, jak na zlotowego weterana przystało :) Zaproponował nawet chwilowy stoiskowy performance...
Ja tymczasem miałam bojowe zadanie - pokaz oraz "Make and Take" czyli miniwarsztacik oparty o produkty Sizzix oraz 7 Dots studio. Ekipa bardzo dopisała i po wprowadzeniu w temat Big shoty poszły w ruch!
Dziewczyny wycinały, kleiły i ozdabiały takie oto fantastyczne kopertki... więcej informacji i zdjęć znajdziecie na blogu Sizzixa, o tutaj!
Na koniec udało mi się jeszcze spotkać kilka osób i choć z opóźnieniem - przywitać się i zamienić kilka słów. Bardzo żałuję, że nie miałam na to więcej czasu ani możliwości - mam nadzieje, że Ci, którzy mnie szukali, mieli okazje mnie znaleźć...
A na koniec 2 bardzo ważne fotki - ekipa organizacyjna, która pracowała nad tym, aby ten Zlot stał się tym, czym był: Dorotka, Drycha, (ja), Nela, Agnieszka-Anna, (Matka Przełożona), Costa, Wolfann... dziewczyny,wielkie brawa i podziękowania ode mnie - jestem dumna, że mogłam na coś się przydać!
... oraz nasze zlotowe zdjęcie grupowe...to tylko najwytrwalsi, niewielka część uczestników tego fantastycznego spotkania!
Z całego serca serdecznie dziękuję wszystkim za wspaniała atmosferę, zaangażowanie, wspólny wysiłek, uśmiechy, miłe spotkania oraz słowa, które zdarzyło mi się usłyszeć. Dziękuję moim super zdolnym ekipom warsztatowym oraz tym, którzy z dobroci serca pomagali mi ogarnąć mój mocno rozbudowany majdan.
Naprawdę - jesteście wspaniali. Mam nadzieję, że zobaczymy się za rok... i tutaj szczególnie liczę na Wielkich Nieobecnych tegorocznego zlotu!
Więcej zdjęć znajdziecie tutaj, w moim albumie na Facebooku oraz tutaj na blogu Sizzixa - zapraszam!
You will find more photos in my FB album here or in the photorelation on Sizzix blog, here - enjoy!
Dla mnie i Jędrka Zlot zaczął się jeszcze w piątek - pracowicie poskładaliśmy wtedy zestawy na moje poranne zlotowe warsztaty. W tym roku wspierała nas marka Sizzix - wiec nie mogło jej także zabraknąć w moich kitach zajęciowych...
Poranek dla całej ekipy organizacyjnej zaczął się wcześniej, niż dla innych - przygotowania stoisk i sal warsztatowych to całkiem poważne, pracochłonne zadanie. Dziękuję serdecznie Coście oraz wszystkim innym przyjaznym rękom, które pomogły mi uporać się z tym na czas!
Moja wspaniała, utalentowana grupa kreatywnych kobiet zaczęła pracę o 9.00 i trwała dzielnie na posterunku szargając, warstwując, klejąc, wycinając i sprejując aż do południa... bardzo żałuję, ze miałyśmy tylko 3 godziny, na pewno bez kłopotu zagospodarowałybyśmy także więcej czasu!
Było wesoło, pracowicie i oczywiście brudząco - świetnie bawiłam się podczas zajęć i mam nadzieję, że uczestniczki wyszły równie zadowolone jak ja:) Powiem jedno - jestem szczęściarą, że trafiłam na tak przemiłą i otwartą grupę babeczek!
Odwiedziły nas też współorganizatorki - Agnieszka-Anna, Dryszka oraz sąsiadka warsztatowa - Czekoczyna :)
I na koniec nasze piękne zdjęcie grupowe!
W tym samym czasie na dziedzińcu trwał szał zakupowo -towarzyski...
Filka i Nela - część wspaniałej ekipy organizacyjnej
Jędrek, móż mój rodzony zaadaptował się doskonale, jak na zlotowego weterana przystało :) Zaproponował nawet chwilowy stoiskowy performance...
A tu już część ekipy 7 Dots Studio (czyli Anai i Tusia) z Piekielną Owieczką
Ja tymczasem miałam bojowe zadanie - pokaz oraz "Make and Take" czyli miniwarsztacik oparty o produkty Sizzix oraz 7 Dots studio. Ekipa bardzo dopisała i po wprowadzeniu w temat Big shoty poszły w ruch!
Dziewczyny wycinały, kleiły i ozdabiały takie oto fantastyczne kopertki... więcej informacji i zdjęć znajdziecie na blogu Sizzixa, o tutaj!
Na koniec udało mi się jeszcze spotkać kilka osób i choć z opóźnieniem - przywitać się i zamienić kilka słów. Bardzo żałuję, że nie miałam na to więcej czasu ani możliwości - mam nadzieje, że Ci, którzy mnie szukali, mieli okazje mnie znaleźć...
A na koniec 2 bardzo ważne fotki - ekipa organizacyjna, która pracowała nad tym, aby ten Zlot stał się tym, czym był: Dorotka, Drycha, (ja), Nela, Agnieszka-Anna, (Matka Przełożona), Costa, Wolfann... dziewczyny,wielkie brawa i podziękowania ode mnie - jestem dumna, że mogłam na coś się przydać!
... oraz nasze zlotowe zdjęcie grupowe...to tylko najwytrwalsi, niewielka część uczestników tego fantastycznego spotkania!
Z całego serca serdecznie dziękuję wszystkim za wspaniała atmosferę, zaangażowanie, wspólny wysiłek, uśmiechy, miłe spotkania oraz słowa, które zdarzyło mi się usłyszeć. Dziękuję moim super zdolnym ekipom warsztatowym oraz tym, którzy z dobroci serca pomagali mi ogarnąć mój mocno rozbudowany majdan.
Naprawdę - jesteście wspaniali. Mam nadzieję, że zobaczymy się za rok... i tutaj szczególnie liczę na Wielkich Nieobecnych tegorocznego zlotu!








.jpg)


























