Thursday, 15 April 2010

Noc w Marakeszu - Marrakech Night

Okazuje się, że stworzenie pracy na temat "Najlepsza noc mojego życia" - bo tak brzmiał temat na blogu Creative Therapy, gdzie mam zaszczyt się udzielać - wcale nie jest łatwe.
wiele pomysłów przebiegało mi przez głowę - mniej lub bardziej dosłownych, mniej lub bardziej przewrotnych....w końcu postanowiłam pokazać coś, co wywarło na mnie ogromne wrażenie.
Zapachy, kolory, dźwięki - całe Maroko było dla mnie ogromnym odkryciem, ale Nocy Targ w Marakeszu pochłonął mnie całą, nie mogłam oderwać oczu, które otwierały mis ie szerzej i szerzej ...
Piękne.

I was thinking for quite a long time and it was hard to choose one “best night” of my life - as that was the 109 catalyst on Creative Therapy blog. In the end, I decided to show you the night I will always remember – full of beautiful colors, smells, sounds… night almost like a fairy tale: Marrakech Night Market. We’ve been in there during our holiday in Morocco and I was amazed by the culture, the way of life in this beautiful country. Everyday I opened my eyes wider and wider… and that night was the most beautiful one I can remember.



Materiały: Czarny papier bazowy przeszywany na maszynie, pryskany złotą i wiśniową farbą, pastowany strukturalnie - do tego guziki, serwetki papierowe oraz tekturowe literki malowane Distress Crackle Paint i przypiekane nagrzewnicą. Zdjęcie - o dziwo - tym razem kolorowe...
mam nadzieję że udało mi się oddać ten klimat...;)

To create this layout I used molding paste combined with different colours of paint and glimmer mists, buttons and doilies – splashes of paint and stitching in yellow colour represent the contrast between the night and the lights of the night market.

18 comments:

druga szesnaście said...

zanim przeczytałam twoje ostatnie zdanie pomyślałam (jak to zwykle wzdychając zazdrośnie...), że doskonale oddałaś atmosferę.

przychodzi mi do głowy: zmysłowe...

Fryne said...

bardzo podoba mi się kolorystyka, kocham pomarańcz w takim wydaniu :)))))))

zielonooka said...

wow!!! az zapachnialo:)

Darien said...

THIS IS SO AMAZING!!!!!!!!!!!!!!

kornelia said...

ja chcę do Marrakeszu...
jeśli tam jest tak pięknie, jak pokazałaś...?
już dziś :)
natychmiast!

Margaretka said...

Zaparło mi dech!!!

Tusia said...

Finn... cóż ja mogę jeszcze powiedzieć na temat twoich LO? Że są piękne i zachwycają mnie sposobem ujmowania tematu? Kolorystyką? Rewelacyjnymi mixed mediami? Wszystko to już mówiłam... Ubóstwiam patrzeć na twoje prace po prostu :)

Annar said...

Wspaniale oddałaś klimat !
Cudne !

Paszczata said...

niesamowite... :)

adda said...

Ty to potrafisz!!!

Guriana said...

cudny kontrast kolorów...i zachwycające szczegóły:))

latarnia morska said...

Piękny nocny klimat :)

Wszystkiego dobrego w dniu urodzin!
{ściskam}

Nulka said...

wszystkiego naj, naj :**

nowalinka said...

Bogato, złoto i pięknie, aż chce się być tam gdzie noc tętni życiem :)

A na dzień dzisiejszy: Wszystkiego co najlepsze, optymizmu, radości z tworzenia i zatrzymywania tych wyjątkowych chwil :**

lesliecran said...

beautiful! It makes me feel like I am there!!! Really lovely. :)

Nat said...

Love it girl- awesome striking layout!

Ingvild Bolme said...

Wow Anna, this LO really amazed me! LOVE the use of colours, and the buttons, the stitching.. - EVERYTHING!

Thnaks for sharing my friend!

*hugs*

chwilka13 said...

łał! fajny scrap! jakoś tak wulkanicznie mi się kojarzy, ale to pewnie dlatego, że nigdy nie spędziłam nocy (ani nawet dnia) w marakeszu ;)a o wulkanach ostatnio nasłuchałam się sporo ;)