Wednesday, 7 October 2009

Moi mężczyźni... - my men...

Mężczyźni... zacznijmy może od tego bardziej domowego :)
Kto przebrnął przez mojego ostatniego posta, ten wie, że ostatnio z dnia na dzień narasta u nas domowy temat gitarowy. Mam szczera nadzieję, że koniec jest już bliski, bo i ja i sama potencjalny posiadacz jesteśmy już lekko zmęczeni. Wszystko wyjaśni się w zasadzie wraz z końcem pewnej aukcji na allegro... Oby.
Tymczasem niech ilustracją tych zmagań będzie fotka zrobiona potencjalnemu gitarzyście w lipcu tego roku podczas znamiennych i ze wzruszeniem wspominanych wczasów u pani M. i jej rodzinki :) Będzie takowych jeszcze sporo, bo fotogeniczni są wszyscy okrutnie...
My men - let's start with my co-habitant and husband in one... We are on the point of buying him a gutitar - and we are pretty tired with searching the web, getting information that "the dream one Scheckter" is not sold to Poland (U.S. shops do not send guitars to Poland, how nice :( ) Hope the problem will finish soon... now we are in love in Epiphone something something Bullseye... As the illustration I give a photo teaken in July at our friends' house - there will be more, I promise...


A na dokładkę mam dziś scrap z serii rodzinnej - tym razem na warsztacie znalazł się mój Rodziciel (aktualnie gania po lesie za zwierzyną - pozdrawiamy), niecnie sfotografowany z półobrotu podczas jednego z ciepłych letnich dni na wsi :)
Zdjęcie słoneczne, w przyjemnych brązach... poniższa fotka chyba jednak nie do końca oddaje kolorystykę tej pracy ;/ Ach te piękne jesienne dni...
The second man for today is my Dad - at the moment having a short hunting holiday :) I took this photo in June or July, by surprise of course, as he doesn't like to be on the photos. Full sun, nice warm browns... the colours are a bit different i think, but a very small bit :)


Materiały: Papiery BG Bazowe - seria Practical oraz Papier Oliwkowy Debiut by Eight, kawałki książki, tagi i maski Tima Holtza, rub- onsy BG Marrakech, i DCWV Boys, ćwieki, nity, zębatki zegarowe, tusz Distress - Walnut Stain.
Czas: ok 2h.
Supplies: BG "Practical" set, oliwkowy debiut by Eight, some old book paper, Tim Holtz;s masks -Timeworks, tags and tickets. Rub-ons - BG Marrakech, Distress ink - Walnut stain. Brads and gears from my collection.
Time: about 2 hours.

Pozdrawiając mężczyzn swojego życia i odwiedzających tego bloga lewituję w stronę biurka w pracy... :**********
hugs to you all visiting my blog :*******

18 comments:

viva said...

Piękny! Tak pięknych męskich scrapów jak Twoje nigdzie indziej nie widziałam! Niewątpliwie będę się inspirować nie raz :-)!

tymonsyl said...

cudowne zdjęcie, całość miękka, ciepła nostalgiczna... jesień jak nic:)

rosaliaa said...

nawet z tak ciężkim zdjęciem pracuje ci się tak lekko, co widać na załączonym obrazku. podziwiam

agato.art said...

pośmiałam się z tego opisu:)ja też pozdrawiam ciepło,scrap przepiękny:))

cynka said...

finn - no i się poryczałam jak zobaczyłam ten scrap...

Karola said...

pięknego masz mena i piękny scrap. jak Ty robisz takie fantastyczne zdjęcia swoim pracom?

finnabair said...

viva :*
tymonsyl, ano jesień, jesień :*
rosaliaa... czy ta fotka naprawdę ciężka? nie myślałam o niej do tej pory w tych kategoriach...
agato.art - lepiej śmiać się niż płakać..oby już kupił tą gitarę zanim szlag mnie do reszty trafi...
cynka, no co ty?! 0.o jak to? co się stało?
Karola..hmm..czy men piękny to tak..hmm..dyskusyjne...a fotki - białe tło, cierpliwość dzienne światło i odrobina photoshopa do obróbki...

dziękuję serdecznie i mocno całuję :***

karikara said...

przepiekny ciepły scrap, a zdjecie fadera przepiękne, ujął mnie:))

Agnieszka - Anna said...

baaaardzo mi się podoba

piekielna_owca said...

jak zobaczyłam tytół posta.. i sobie przypomnialam ze ostanio o zboczeniach gadałasmy...no i ze do niegrznych dziewczynek sie zaliczasz...to sobie pomyslałam ze ..no ten... zwiekszyłas ilość mężów do 2 ;)


praca jest BOSKA poprostu i bardzo finnowata:P

cynka said...

" są rany, które się nie goją"

przepraszam...

Fryne said...

piękny Słońce :*

finnabair said...

cynko, tu nie ma za co przepraszać :*

Edzia:) said...

czy ktoś już ci pisał, że masz rokowy styl tworzenia:))) nice! pozdrówcia

druga szesnaście said...

uwielbiam jak sięgasz do zdjęć rodziców i babć.
nie uważasz, że to niedoceniany temat?

i znowu zatonęłam w detalach...
i znowu wzdycham zazdrośnie...

Argillae said...

finn, bardzo mi miło, ze odwiedziłaś mojego bloga :o). Ja jestem oczarowana Twoimi pracami i blogiem odkąd go zobaczyłam po raz pierwszy. Scrapowanie mnie zachwyca, niestety sama ciągle polegam na tym polu ;o)

wolfann said...

piekny:) no to teraz trzeba fotke zrobić menowi z nowym nabytkiem i oscrapować:)

a ja jeszcze chciałam pogratulować wygranej...tej co to o niej w poprzednim poście :)

chwilka13 said...

ech, Ty to potrafisz cuda z tymi papierami i dodatkami robić!